Wstajesz i Onet.

Wstajesz i Onet.

Dziś jest moda na rzucanie fajnej pracy dla zajebistej pasji. Ale mnie to nie kręci. Urwałem się z małego miasta i już zawsze będę pragmatycznym gościem, który kontroluje więcej niż musi i robi więcej niż powinien. Tak było z cholernie uzależniającym Internetem i pomysłem na biuro goforworld.com. Tyle przekleństw w trzech zdaniach?! Już wyjaśniam dlaczego.

Jako niezbyt świadomy piętnastolatek, porwałem się na pracę podszytą emocją. Wtedy jeszcze nie czułem, że to przekleństwo. Że zjada, przeżuwa i wyrzuca na śmietnik. Powtarzam to studentom SWPS. Nie żeby straszyć, ale żeby ostrzec. Dzisiaj, kiedy spotkamy się na zajęciach zapytam ich wprost: czy macie swojego wykładowcy za idiotę? Wierzę, że większość  moich studentów z Polski, Ukrainy i Rosji da mi szansę. W końcu są w wieku, w którym telewizja w telefonie, tablecie czy laptopie jest czymś naturalnym.

Niedawno, tuż przed wyjazdem z Klientami na Islandię, kupowałem WiFi, żeby Podróżnicy goforworld.com mogli dzielić się wrażeniami LIVE. Stoję w sali pełnej ogromnych telewizorów. „Który z nich ma dostęp do Internetu?” pytam sprzedawcę. „80 procent”. Dziś każde badanie Widzów (nie, nie gówniarzy, Widzów po prostu) potwierdza, że telewizor spięty z siecią to jest ich źródło wiedzy. Dokładnie tu jesteśmy na skali mobilnego rozwoju!

Kiedy słyszę: „Od momentu wyjścia z TV zginiesz Ty i wszystko, co wisi na Twojej gębie” boję się, ale nie cofam. Content is the king powtarzano nam w telewizji w ostatnich latach. Nie bardzo wiedzieliśmy o co chodzi ale stało się – dziś wygrywa ten, kto dostarcza mądrą treść Widzowi, który sam wybierze sposób oglądania. „Kończysz się śmieciu”, czytam z uśmiechem moich fanów. Wręcz przeciwnie, dopiero się zaczynam.

Nie zwalnia się dzisiaj ludzi z powodu pasji. Dmucha się w nią niczym w ognisko, które z trudem pali się po deszczu. W mediach bywa jednak inaczej. Ludzie myślą, że uprawiają zawód boski i tak będzie do grobu. Gów* o prawda. W ciągu nocy możesz być bez zajęcia. Przez politykę albo biznes. Właśnie dlatego trzeba stać na dwóch nogach, nawet kulawych ale dwóch. Zapytano kiedyś Jamiego Oliviera po cholerę mu tyle aktywności, nie jest przecież biedny. „Pieniądze dodają mi odwagi, żeby być szczerym i prawdziwym”. Ja w koło słyszę: „stary, gratuluję odwagi z tym Onetem.”. To nie jest odważne, to jest rozsądne.

Poznaliśmy się w większości 10 lat temu w TVN 24 i przeżyliśmy najciekawsze telewizyjne chwile: od Smoleńska po wybory. Byłem z Wami szczery: przyznawałem się do błędów, śmiałem jak wariat czując zbyt swobodnie z fantastycznym Zespołem i walczyłem ze łzami, kiedy przyszedł najtrudniejszy sprawdzian. Nie chcę gubić tej emocji. Kiedy musiałem odejść z WiW daliście mi siebie po za TV. Z nadzieją mówiłem #TelewizjaJestWszędzie. I tak teraz będzie.

Do września nie mogę powiedzieć ani pół słowa w onet. Ale jesień będzie nasza. Wierzę, że zaczekacie. Szczególnie, że przed nami nie tylko spotkania w ciepłym studiu w Warszawie, ale każda moja podróż będzie też Wasza podróżą LIVE w onet. #goforNew startuje dzisiaj o 11:00:)

Jarosław Kuźniar

 

6 Komentarze
  • Halina

    27 czerwca 2016 w 08:52 Odpowiedz

    Dla mnie był pan najlepszy w TVN24. Odkąd pana tam nie ma nie oglądam. W tym porannym programie tvn był pan przytłamszony. Polityka to jednak pana żywioł. Życzę powodzenia

  • Anna Kozubal

    15 czerwca 2016 w 15:59 Odpowiedz

    Brakuje Pana w porannym programie TVN24 , kochałam te poranki bardzo i nic ani nikt mi ich nie zastapi, wiec czekam na coś nowego z Panem i życze powodzenia

  • Kamil Smużyński

    1 czerwca 2016 w 11:20 Odpowiedz

    Oby Tak Dalej! Idź rozwijaj się i nie patrz na ograniczenia! Ci co zostaną będą prawdziwymi fanami i pójdą zawsze za Tobą – nie ważne w jakim medium będziesz się udzielał! Potrzeba takich ludzi jak Ty na tym skomercjalizowanym świecie !

  • Krystyna Skotowska

    1 czerwca 2016 w 08:39 Odpowiedz

    Nie wiedziałam o tej zmianie, ale myślę że poza telewizją też jest życie. Miałam kiedyś podobną sytuację, odeszłam z dziennikarstwa, żeby wrócić do zawodu i to była dobra decyzja. Tobie też się powiedzie. Jesteś po prostu skazany na sukces. Krystyna S-T

  • Kuba Osiński

    31 maja 2016 w 16:30 Odpowiedz

    Czekam z niecierpliwością na jesień. Trzymam kciuki za rozwój goforworld.com od początku i kiedyś się muszę z panem wybrać na #goforrun do Londynu czy Paryża.
    Za odważne decyzje czasem trzeba zapłacić. Ja idąc na urlop tacierzyński na 7 m-cy przypadkowo pozbawiłem się stałego dochodu. Teraz muszę wykombinować jak ruszyć z czymś nowym, a jednocześnie zajmować się dziećmi. Pomysłów mam mnóstwo, ale odwaga się stępiła.

  • Magda

    31 maja 2016 w 05:03 Odpowiedz

    Powodzenia! 3mamy mocno kciuki 🙂

Zostaw komentarz