Brunatniejemy

Żyjemy w czasach odlotu. Zdrowy rozsądek został zglanowany. Liczy się tylko głupi szacunek dla najwierniejszych najdurniejszym myślom prezesa. Kaczyński wychował sobie sługusów, którzy wykonują za niego brunatną robotę - w czarnej prezes nie ma sobie równych. "Nacjonalizm naszą drogą" - wrzeszczeli narodowcy na ulicach i w kościołach Białegostoku. Uczelnie w pilnych mailach prosiły zagranicznych studentów, żeby na wszelki wypadek nie wychodzili na ulicę.

"Zero tolerancji dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski i Polaków. Zero tolerancji dla tego nowotworu. Ten nowotwór wymaga chemioterapii (...) i tą chemioterapią jest bezkompromisowy narodowo-katolicki radykalizm" - mówił na urodzinach ONR ksiądz Międlar, duszpasterz narodowców. Nikt go nie aresztował, bredził do końca kazania [cytat za GW].

Bono przed amerykańskim Senatem mówi o Polsce i naszym parszywym "hipernacjonalizmie". Cały świat patrzy na nas ze zdumieniem i jak każdy z nas rozsądnych zadaje pytanie: co się tu, kurwa, dzieje?! Zawróciliście do jaskini i jeszcze jesteście z tego dumni?! Mam wrażenie, że siła sondażowa PiS bierze się z mistrzowskiej propagandy, która zgodnie z marzeniem Kurskiego trafia także do "Małkini, Łomży czy Kobylin Borzymy, gdzie Andrzej Duda uzyskał 94 procent poparcia".

Wpadł w moje ręce mail, który BIURO MARKETINGU TVP rozsyła do redakcji: "W nawiązaniu do współpracy TVP z resortem Obrony Narodowej w zakresie organizacji „Dni tożsamościowych”, które miałyby na celu upowszechnienie tradycji orężnych oraz wiedzy o współczesnym Wojsku Polskim w ramach obchodów Święta Wojska Polskiego w dniach 13-15 sierpnia uprzejmie proszę o informację o planach programowych Anteny z tej okazji".

Oto dowody jak w siedem miesięcy prawdziwi Polacy zawstydzili Goebbelsa.

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz