Czas emocji

Wszyscy chcą pilnej deklaracji: na kogo? Nie pamiętam wyborów, w których to żądanie byłoby tak bardzo podszyte strachem o finał. Nadmiar pracy sprawił, że będę w niedzielę obywatelem nieprzydatnym. Bez zaświadczenia nie mam prawa głosu. Ale Was nie namawiam do lekceważenia "czasu decyzji". Niezależnie od wyniku w niedzielę warto było patrzeć jak kraj się rozgrzewa do nowej walki. Spadły wszystkie maski. W mediach, w rodzinach, wśród sąsiadów. Każdy się opowiedział. Dotąd można się było domyślać, dzisiaj wiadomo na pewno kto zdrajca, a kto patriota prawdziwy. Taki co to każdego dnia modli się słowami "ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie". Kiedy ostatnio na UAM w Poznaniu jedna z wykładowczyń zapytała mnie "jak pan może tak ostentacyjnie manifestować swoje poglądy" odpowiedziałem, że zawsze stawiam na zdrowy rozsądek. Wierzę, że jest. Dziś nie mam już pewności. Moja skrzynka mailowa wypluła dziś z siebie zlepek wiadomości od tego samego człowieka, Jarka Kowalskiego. Nie brzmi wiarygodnie ale jest posłańcem nowych czasów: "Pilnuj się śmieciu, oglądaj za siebie, Twój czas się kończy mendo.....................". Autor musi znać mnie słabo, przecenia schyłek. Mój czas dopiero się zaczyna. Poza dziennikarstwem politycznym, w świecie podróży, który obserwuję coraz intensywniej jest zdecydowanie więcej barw niż tylko brunatna i biała. Zaczynam cenić ten spokój coraz bardziej. Jest bliższy życiu. Zagłosujcie w niedzielę także w moim imieniu za tym, żebym nie musiał się oglądać za siebie.
5 komentarzy
  • Małgosia

    27 sierpnia 2015 w 13:16 Odpowiedz

    Czytam i czytam wpis za wpisem….dzisiejsza wiadomość jest coraz bardziej zrozumiała.

    Czekam na relacje z nowego, spokojniejszego świata.

  • Małgosia

    27 sierpnia 2015 w 13:16 Odpowiedz

    Czytam i czytam wpis za wpisem….dzisiejsza wiadomość jest coraz bardziej zrozumiała.

    Czekam na relacje z nowego, spokojniejszego świata.

  • Jacek

    11 sierpnia 2015 w 06:36 Odpowiedz

    Panie Jarku. Przykro mi stwierdzić, ale Pan przesadza. Gdzie jest Pana jakikolwiek obiektywizm dziennikarski? Przecież jasno widać po której stronie stoi – ma Pan do tego prawo. Ale mnie jako widza nie interesują Pańskie prywatne poglądy. Proszę je zatrzymać dla siebie.Słuchając wywiadów prowadzonych przez Pana chcę usłyszeć zdanie zaproszonego gościa. PAN robi wywiady sam ze sobą – szczyt megalomanii. Proszę mi uwierzyć, że od Was dziennikarzy dużo zależy – to Wy kształtujecie atmosferę w kraju. Bardziej niż politycy. Niech się PAN nie dziwi ,że otrzymuje e – maile z groźbami – nie dla wszystkich jest PAN cool. Jestem człowiekiem rozsądnym – według Pana narracji talibem katolickim. Nie mam nienawiści w sercu, szanuję inne poglądy, ale obserwując Pańską pracę krew mnie zalewa. Proszę ludźmi nie manipulować. Czyżby wolność słowa według Jarka Kuźniara to popieranie jedynej, słusznej linii ? Inaczej nie można ? To już przerabialiśmy . Jak to się nazywało – totalitaryzm ? Życzę obiektywnej pracy ( proszę chociaż udawać ).

  • Robert Wysocki

    22 maja 2015 w 18:43 Odpowiedz

    Dobrze powiedziane… mnie przeraża wzrastający radykalizm każdej ze stron, mam nadzieje że po wyborach to mnie. Pozdrawiam

  • Mariola

    22 maja 2015 w 18:24 Odpowiedz

    Szanowny Panie Jarku co prawda nie miałam zamiaru iść do głosowania ale po tym co przeczytałam idę i głosuję na Bronka żeby nie tylko Pan nie musiał się oglądać za siebie ale i my wszyscy.Nadciąga nicość i tylko my możemy ją pokonać i każdy z nas jest takim małym ziarenkiem jak w new ending story.Mam nadzieję że w poniedziałek rano się obudzę i poza tym że usłyszę że wybory były sfałszowane a w smoleńsku był zamach to nic innego się nie wydarzy.Pozdrawiam serdecznie.

Zostaw komentarz